W maju 2021 roku, kiedy świat jeszcze powoli dochodził do siebie po szoku pandemii, Tomasz Urbański postanowił zorganizować malutki plener fotograficzny w dzikich Bieszczadach. Nazwany został „Tabun” tak jak Stadnina gospodarzy. Nawa nawiązuje do dawnych stad koni, które swobodnie przemierzały te tereny. Zaproszenie skierował do tych, którzy również szukali ucieczki od zgiełku codzienności i chcieli zanurzyć się w naturze.
Podczas trzydniowego pleneru, z dala od cywilizacji, uczestnicy odkryli niezwykłe scenerie i magiczne światło, które tylko Bieszczady potrafią zaoferować.
Mimo różnorodności stylów i podejść do fotografii, wszyscy podzielali wspólną pasję i chęć odkrywania. Piękno w otaczającego świata, pobudzała kreatywność. Każdy dzień kończył się przy ognisku i wspólnym debatowaniu. Tam odbywały się nocne sesje zdjęciowe lub spontaniczne rozmowy o życiu, miłości i marzeniach.
W efekcie, na plenerze powstały niezapomniane kadry. Przenoszące widza w malownicze krajobrazy Bieszczad, oraz ukazywały głębię relacji między ludźmi a przyrodą. Dla wszystkich uczestników był to czas nie tylko artystycznej twórczości, ale także regeneracji ducha i sobą samymi.
A tutaj pokażemy trochę Backstag’u:












